Moda na dziczyznę

Zbliżają się święta wielkanocne, czas Zmartwychwstania Pańskiego. Prócz wzniosłości duchowej tychże świąt wielką wagę przykłada się również do potraw spożywanych w tym okresie.
Jedną z takich potraw jest szynka, ale czy musi on a być wieprzowa? Czy może być dzicza?

Okazuje się, że dziczyzna zdobywa coraz szersze kręgi amatorów kucharzenia. Powodów jest kilka. Pierwszy z nich, to promocja zdrowej leśnej żywności przez samych myśliwych. Dziczyzna też nie musi być droga i można ją nabyć w bardzo rozsądnych cenach, tyle tylko, że wymaga to dodatkowego zajęcia, czyli oskórowania i rozebrania tuszy, no i najczęściej kogoś jeszcze zaangażowanego w kupno, by mięso podzielić pomiędzy dwóch albo i więcej kupujących. Mitem też jest konieczność jakiegoś specjalnego przygotowywania dziczyzny. Owszem, są pewne zasady co do jej przygotowywania, ale to jak każdego rodzaju mięsa i absolutnie nie ma co się zrażać a tym bardziej uważać, że przygotowania dziczyzny graniczy ze sztukami magicznymi.

Dietetycy już od wielu lat mówią o zaletach dziczyzny i jej wyższości od mięsa pozyskanego ze zwierząt hodowlanych. Tym bardziej w obecnych czasach, w których jakość mięsa pozostawia naprawdę wiele do życzenia a ilość zawartych w nim związków chemicznych i pozostałości po antybiotykach potrafi przerazić amatorzy zwierzęcego białka coraz chętniej i śmielej nie tylko spoglądają w stronę dziczyzny, ale również po nią sięgają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś botem wypełniając pole *